prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Wokół naszego domu zima 2018/2019

Wokół naszego domu zima 2018/2019

Pora rozpocząć serię wpisów ogrodowych. Kiedy jak nie teraz? Jest zima. To dobry czas, żeby planować, co będziemy robić wiosną. A u nas do zaplanowania i zrobienia jest cała masa rzeczy. Podstawowych – powiedziałabym.

Plany

Nasze podwórko musi dostać jakiś charakter, chcemy nadać mu jakiś kształt. Zatroszczyć się o chodniki, trawę i mini kącik dla dzieci. Warzywa chcemy sami uprawiać, ale nie mamy do tego jeszcze nawet odpowiedniej gleby. Gdyby zacząć przekopywać ziemię, to mnóstwo w niej resztek cegieł, kamieni mniejszych i większych a i szkło od czasu do czasu się zdarzy. Na terenie na którym jest nasz dom od lat nie było ogrodu, o który ktoś by dbał.

Jednym słowem jesteśmy zupełnie w tyle. Zaczynamy w sumie od zera, mając tylko bazę, jaką jest po prostu sam teren. I powiem Wam szczerze, że o ile kocham ogrody, kocham mieć podwórko i lubię również koło niego chodzić (to coś posiać, to coś podlać, pograbić i tak dalej) to to co musimy ogarnąć w tym roku wcale mi się nie podoba. Nie wiem jeszcze jak sobie damy radę. Czuję, że to wszystko wykracza daleko poza moje umiejętności i nasze możliwości. Bo ile zdołamy zdziałać sami we dwójkę po pracy? A jednak pozostaje tylko zakasać rękawy, działać powoli ale systematycznie i cieszyć się z małych sukcesów.

Najchętniej załatwiłabym sprawę w miesiąc przy pomocy jakiejś firmy, która ogarnie wszystko od A do Z.  A że brak nam na to środków finansowych, trzeba będzie liczyć tylko na siebie.

Jak wygląda nasze podwórko? Zdjęć kilka

Jak wygląda teren wokół naszego domu? Dziś chciałabym pokazać Wam kilka kątów na moim podwórku. Chodźcie ze mną na spacer 🙂

Śmiało, śmiało – wchodźcie. Nie bójcie się 🙂 Dalej będzie już lepiej, obiecuję. Ten walący się już płot jest pierwszy na celowniku. Wiosną zastąpi go nowy i funkcjonalny, znaczy się co będzie miał bramę i furtkę sprawną 🙂

 

Nasza dotychczasowa brama wjazdowa i furka zarazem

Zaraz obok stoi sobie sterta belek, które zostały nam po budowie. Stoją, bo mają się jeszcze do czegoś przydać. Ale do czego? Może mój mąż wie ….

Kamienie, które leżą w ilościach hurtowych tu i ówdzie

Poza tym na naszym podwórku nie ma za wiele. Nie ma chodników:

W zasadzie w wielu miejscach nie ma nic

Coś jednak mamy. Kto zgadnie co to za rośliny? To krzaki maliny, które mamy od zeszłego roku. Myślę, że zjemy w tym roku już pierwsze owoce.

 

To co teraz tak pięknie wygląda wiosną rozrasta się niemożliwie i jeszcze nie wiem jak sobie z tym poradzić. Obrasta nie tylko płot ale idzie ze swoimi korzeniami w naszą stronę … to chmiel, który rośnie u sąsiadów.

W zeszłym roku na szybko zorganizowaliśmy dla dzieci miejsce do zabawy w piasku w miejscu, które do tego najlepiej się nadawało.

Mamy na naszym podwórku miejsce, gdzie spędzamy miło czas z naszymi dziećmi, rodziną i znajomymi. I to już od dawna bo jeszcze zanim zaczęła się budowa domu. To miejsce wokół ogniska 🙂 Miejsce zimą może nie prezentuje się najlepiej, ale wiosną latem i jesienią jest w tej części bardzo urokliwie. A to wszystko dzięki przyrodzie, rzece i wspaniałym widokom. Nie będziemy tu nic ulepszać. W tym roku chciałabym jedynie dokupić garnek do gotowania nad ogniem.

Przepiękny widok na rzekę, pola i lasy. Mam go codziennie i jestem wdzięczna za to, że mogę go mieć. To jeden z plusów przeprowadzki do Polski.

 

Tak wygląda nasze podwórko. Mam nadzieję, że będziecie z nami wiosną i latem. Liczę na rady co bardziej doświadczonych ogrodników 🙂 Do zobaczenia w kolejnym ogrodowym wpisie : )

Dodaj komentarz

Close Menu