prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Powrót do kraju z Niemiec . Podsumowanie trzech miesięcy

Powrót do kraju z Niemiec . Podsumowanie trzech miesięcy

Postanowiłam spisywać sobie wszystkie swoje wrażenia po powrocie do kraju. Co mnie zaskoczyło i o czym nie pomyślałam rozmyślając o powrocie do Polski. Jak mi się żyje? Co się zmieniło? Może taki post zainteresuje kogoś, kto o powrocie myśli, albo niedługo będzie pakować walizki. A może ktoś wrócił i powie mi, czy ma tak samo?

Co mogę powiedzieć po trzech miesiącach w kraju

To może zacznijmy od tego, co zaskoczyło mnie pozytywnie po powrocie do kraju.

Z pewnością mogę powiedzieć, że nie spotkało ani mnie ani męża czy dzieci nic przykrego. Ani razu nie miałam nieprzyjemnej rozmowy w jakimkolwiek urzędzie.

Zakupy niczym nie różnią się tych w Niemczech. Lidl, Aldi, Netto każde z tych marketów ma swoje produkty i są mi znane z Niemiec. Znajduję produkty, które są mi potrzebne. Jeszcze nie wiem, co będzie z kosmetykami bo jeszcze używam tych przywiezionych z Niemiec.

Kolejne rzeczy, które wymienię, to te których bym się nigdy po sobie nie spodziewała. Do głowy by mi nie przyszło, że tak mnie to zafascynuje i w sumie zachwyci. Czyżby mi tego gdzieś tam głęboko w sercu brakowało? Ale wiecie, to było tak głęboko zakopane, że nie dawało wcześniej o sobie znać? Jest już trzeci miesiąc a ciągle wszystko jest aktualne:

  1. Obserwuję Polaków. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Nieustannie i wszędzie gdzie jestem. Po prostu muszę obserwować, to silniejsze ode mnie i nigdy bym się nie spodziewała, że będę to robić. Obserwuję mężczyzn i kobiety. Widzę pewne różnice pomiędzy Polakami a Niemcami (bądź ludźmi innych narodowości) i zaskakuje mnie to.
  2. Rozmawiam z Polakami na ulicy i w innych miejscach i jest to dla mnie ogromny luksus i nowość. Pytam, którą drogą jedzie autobus albo o której dociera na przystanek. Albo o drogę. Rejestrując się do lekarza medycyny pracy, pytając o cenę biletu w kasie panią. Siedzę na zebraniu w przedszkolu / szkole i doświadczam luksusu, że wszystkie informacje spływają do mnie w j. polskim. Nic z nimi nie muszę już robić. Mój mózg nie musi pracować i obracać to na polski. I chociaż niemiecki jest językiem, którym posługiwanie się nie sprawia mi żadnego problemu, to jednak jest to dla mnie ogromna przyjemność, że mogę komunikować się tak zwyczajnie po polsku.
  3. Słucham Polaków. Co do mnie mówią i o czym rozmawiają między sobą. Co innego mówi sąsiad ze wsi, który właśnie zakończył żniwa, co innego ciocia lub dawno nie widziana znajoma. Kierowca autobusu żartuje, gdy kupuję bilet. Słucham rozmowy starszych pań w autobusie o tym, co robią do słoików i opowiadają przy tym o swoich wnukach i rodzinie. W Berlinie miałam sympatycznych sąsiadów, ale często nasze rozmowy były krótkie i często na te same tematy. Na przystanku, w metrze, autobusie rzadko ktoś jechał z kimś, kogo znał. Raczej każdy sam, wpatrzony w komórkę.

Trochę na niekorzyść zaskoczyły mnie opłaty w przedszkolu, bo niby te 5 godzin (a właśnie na 5 godzin chodzi nasze dziecko) to bezpłatne dla każdego a i tak dochodzą komitet, wyprawka, jakaś rytmika czy składka więc na bezpłatne to to mi nie wygląda. Nie wiem, jak będzie ze szkołą, ponieważ spotkanie jeszcze przede mną.

Jest jeszcze temat szkolnictwa. Ale tu będzie osobny post na ten temat.

Miałam na głowie tyle spraw na głowie, że nie zrobiłam jeszcze obliczenia, ile będzie nas kosztować życie w Polsce. Bardzo chcę to zrobić i zabrać się za to może w październiku. Wiadomo, miesiąc miesiącowi nie równy, ale chcę mieć obraz tego, ile wydamy na wszystkie rachunki, na życie. Ciekawe, czego się dowiem …

I to by było chyba wszystko, co na teraz przychodzi mi do głowy. Kolejne podsumowanie bardziej konkretne zrobię pewnie z końcem roku, kiedy to od powrotu minie 6 miesięcy.

A Wy? Kto wrócił i jakie ma wrażenia? Macie podobnie?

 

 

Dodaj komentarz

Close Menu