prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Sukienka na wesele dla szczupłej osoby i o tym, że sukienka to tylko sukienka

Sukienka na wesele dla szczupłej osoby i o tym, że sukienka to tylko sukienka

Kilka dni temu byłam gościem na weselu mojej młodszej siostry. A w dzisiejszym wpisie opowiem Wam jaką sukienkę wybrałam na tę okazję oraz dlaczego uważam, że sukienka to tylko sukienka, czyli nie dajmy się zwariować. Czytajcie dalej, jeżeli jesteście ciekawe.

Jestem już coraz lepsza w organizacji. Za szukanie sukienki zabrałam się ponad miesiąc przed weselem. Uważam to za mój sukces. Już nie odkładam spraw zakupu czegokolwiek na ostatnią chwilę.

Zadałam sobie też pytanie: Szukam stacjonarnie czy online? Wszystko ma swoje plusy i minusy.

Lubię odwiedzać sklepy stacjonarne, ale ze względu na to, że mieszkam na wsi, mam mnóstwo zajęć to robię to bardzo rzadko.

Zakupy z dziećmi, nawet jeśli towarzyszyłby nam tata odpadają. Wyjazd bez dzieci oznacza załatwienie paru godzin u rodziców. Dzieci trzeba do nich zawieźć, potem odebrać a i tak nie mam gwarancji, czy znajdę coś odpowiedniego.

Gdy pomyślałam o zakupie sukienki online, wieczorem, na spokojnie przy biurku od razu poczułam, że to jest to.

Mój budżet wynosił około 150 zł. Taka była moja granica.

Jaką sukienkę wybrałam?

Online odwiedziłam dwa miejsca: Bonprix i Orsay.

Bonprix to pierwszy sklep online z ubraniami, który dawno temu skradł moje serce, jeszcze gdy mieszkałam w Niemczech.

Pewnie wiele osób na słowo Bonprix machnie tylko ręką. Nie widzę też, żeby inne blogerki się nim zachwycały.

Ja uważam go za dobry sklep. Dobry opis produktu, zmieniająca się oferta, duży wybór ubrań od tych wygodnych, zwykłych po eleganckie sukienki, fajna wysyłka z formularzem zwrotu – to zdecydowanie na plus. Zaglądam na Bonprix mniej więcej cztery razy w roku. Tym razem jednak nie znalazłam tu swojej sukienki.

W Orsay znalazłam już swoją sukienkę.

Spodobała mi się wpadająca w jasny róż w małe groszki za 119,99 zł.

Elegancka, lekka, zakrywająca górę, do kolan, wygodna.

Dokładnie taka jaką szukałam.

Wystarczyło tylko jedno spojrzenie w lustrze, żebym wiedziała, że wyglądam dokładnie tak, jak chcę wyglądać. Ładnie, ale skromnie. Dla mnie idealnie.

Jestem osobą szczupłą, ale rozmiar 36, który mierzyłam najpierw był dla mnie za mały. Ledwo mogłam się dopiąć. Gdy wymieniłam sukienkę na rozmiar 38 ten problem nie miał już miejsca.

Inne sukienki, które również pasują osobom szczupłym

Chociaż od wesela upłynęło dopiero kilka dni Orsay już zmienił ofertę i nie mogę Wam tej mojej sukienki podlinkować. Z tego fasonu jest w tym momencie dostępny elegancki ciemny granat (sukienka numer 1 na zdjęciu).

W Orsay spodobało mi się również kilka innych sukienek, które także wzięłabym pod uwagę, gdyby na przykład w ofercie nie było wtedy różowej w groszki.

Najprawdopodobniej zdecydowałabym się na ten sam model, czyli na sukienkę numer 1.

Pozostałe sukienki 2, 3 i 4 również według mnie pasują osobom szczupłym.

Jeśli spodobała się Wam któraś z tych sukienek, po więcej informacji i zdjęć odsyłam Was w te miejsca

  1. Sukienka w groszki za 119,99 zł
  2. Taliowana sukienka w kwiaty za 159,99 zł
  3. Sukienka w kwiaty za 159,99 zł
  4. Rozkloszowana sukienka dostępna w dwóch kolorach za 139,99 zł

A dodatki?

Nie kupowałam do sukienki specjalnie nowych butów czy torebki. Założyłam buty, które miałam już w domu, również pasujące do stroju, tylko jasne. A torebka była najzwyklejsza i mała.

Pewnie idealnie by było, gdyby te buty były jednak czarne i na chociaż niewielkim obcasie a torebka bardziej elegancka. Idealnie by było, tylko dla kogo i czy aby na pewno dla kogokolwiek. Czy lepiej bym się bawiła? Czy ktoś by to w ogóle zauważył?

Sukienka to tylko sukienka

Przyznam się Wam, że o mało co nie napisałabym tekstu o tym, jak wielka to sprawa ZAKUP SUKIENKI na wesele. Jak to trzeba wszystko przemyśleć, sprawdzić materiał, dopasować (czytaj sukienka, buty, torebka, paznokcie, a nawet i biżuteria). Jak to trzeba nachodzić się po sklepach, porobić zamówienia online i przymierzać w nieskończoność.

W odpowiednim momencie zapaliła mi się czerwona lampka: czy to aby na pewno u mnie tak jest? Czy może raczej u mnie jest zupełnie inaczej? Czy mam napisać to, co napisali by inni, czy mam napisać jak ja to widzę? Oczywiście, że to drugie.

A dla mnie sukienka to tylko sukienka. Kiedyś przeżywałam bardzo, jak będę wyglądać, czy dobrze będę wyglądać. A teraz zajmuję się głównie ŻYCIEM 🙂

Nie zawracam sobie głowy sprawami dla mnie mało istotnymi.

Czy nie jest najważniejsze, aby dobrze się bawić i miło spędzić czas z bliskimi nam osobami?

Żebyście nie zrozumiały mnie źle. To też nie jest tak, że na taką uroczystość założyłabym obojętnie jaki lump. Nie mam też nic przeciwko samemu poszukiwaniu sukienki i nie mówię, że trzeba założyć coś, co jest już w szafie.

Nie jestem za to za tym, żeby zakup sukienki „spędzał nam sen z powiek” 🙂

Nie „cuduję” i nie szukam czegoś, co czasami nie istnieje.

Sukienka to przecież tylko sukienka. Nie dajmy się zwariować.

A Wy jak podchodzicie do tematu zakupu sukienki na wielkie wydarzenia?

A że lubię Bonprix …

to daję Wam znać, że dokonując zakupów jutro, czyli 09.09. 2019 i podając kod rabatowy 9109 mamy darmową dostawę 🙂 🙂

Klikając tutaj możecie zajrzeć do produktów objętych promocją.

Widzę tam kilka fajnych sukienek niekoniecznie na wesele, ale takich na jesień 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu