prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Powrót dziecka do polskiej szkoły. O formalnościach, emocjach i wsparciu

Powrót dziecka do polskiej szkoły. O formalnościach, emocjach i wsparciu

Gdy wracamy do kraju z dziećmi w wieku szkolnym, musimy zatroszczyć się o jego edukację. Czy jest to trudne? O czym trzeba zdecydować? O czym pamiętać?

Nasze dziecko skończyło pierwszą klasę w Niemczech. Do drugiej poszło w Polsce.

Przenosimy dziecko do szkoły w małej miejscowości

W zasadzie sam proces powrotu dziecka do polskiej szkoły wygląda raczej wszędzie tak samo. Nie wiem jednak czy w dużych miastach, gdzie klasy są pełne nie jest trudniej o miejsce. Tu już czekam na Wasze doświadczenia w tym temacie. My przenosząc dziecko do szkoły w mniejszej miejscowości nie mieliśmy tego typu trudności. Samo zapisanie więc dziecka do szkoły było dla nas bardzo łatwe.

Formalności

Przy zapisaniu dziecka do szkoły musieliśmy dostarczyć:

  • zaświadczenie o pobycie stałym dziecka w Polsce
  • PESEL dziecka
  • świadectwo ukończenia pierwszej klasy – przetłumaczone

Trzeba też było dokonać wyboru języka obcego, którego dziecko ma się uczyć.

I to by było tyle po stronie polskiej.

Również szkoła niemiecka będzie od nas potrzebowała dwóch rzeczy. My usłyszeliśmy, że mamy dostarczyć zaświadczenie o rozpoczęciu edukacji dziecka w Polsce ze szkoły oraz kopię dokumentu potwierdzającego wymeldowanie się z kraju.

I to tyle ze strony niemieckiej.

Naprawdę jeśli chodzi o formalności to nie ma tego dużo (sierpień 2018).

Emocje

Ale formalności w tym przypadku to jeszcze nie wszystko. Obok nas jest mały człowieczek, który zaczyna wszystko od początku. I zadaje pytania. Przeżywa.  To ważne by wesprzeć dziecko / nastolatka na początku roku szkolnego. Tu każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jak to zrobić najlepiej. Inaczej będziemy wspierać ośmiolatka a inaczej trzynastolatka.

Myślę, że najlepiej podejść do sprawy spokojnie. Jeśli my będziemy to mocno przeżywać, udzieli się to dziecku. Jeśli my będziemy spokojni o wszystko, dziecko też będzie spokojne. Tak to działa. Ja jestem spokojna, również spokojna o moje dziecko. Moje dziecko chętnie pyta o szkołę i chce iść do niej. Na początek to w zupełności wystarczy.

Wiem, że sobie poradzi. Oczywiście będę obok i będę obserwować, słuchać jego pierwszych relacji po lekcjach.

Ale teraz są wakacje …

U nas temat szkoły pojawił się na początku wakacji tylko krótko. Powiedzieliśmy sobie, że do rozpoczęcia roku jest mnóstwo czasu, jest super pogoda, masa zajęć więc tematem zajmiemy się jak przyjdzie na to czas. Tydzień przed rozpoczęciem roku poszliśmy z dzieckiem do szkoły, by obejrzało ją sobie – miejsce dla nauczania 1-3, salę gimnastyczną, korytarze. Wyjęliśmy tornister z pierwszej klasy, posegregowaliśmy, co przyda się synowi w polskiej szkole a co nie. To naszemu dziecku wystarczyło.

Nowi koledzy

Jeśli chodzi o poznawanie nowych kolegów przed rokiem szkolnym, nie podjęłam żadnych działań w tym kierunku, aczkolwiek jeśli Wy macie taką możliwość, to jak najbardziej korzystajcie.

Czasem zdarza się, że dziewczynka czy chłopiec z tej samej klasy mieszka tuż obok. To sytuacja idealna by nawiązać kontakt. Nigdy jednak nie wiadomo, czy akurat poznany kolega tym kolegą później zostanie.

Ja wiem, że mój syn łatwo nawiązuje znajomości. Nie ma oporów, by do kogoś podejść itd. Nie jest wstydliwy. Stwierdziłam więc, że nic na siłę. Pozna dzieci w klasie a potem sam nam powie, z kim bawi się, kogo lubi i z kim chciałby się spotkać np. po lekcjach.

Wsparcie

Zawsze będę z moim dzieckiem. To oczywiste. W pierwszym miesiącu poświęcę mu jednak maximum uwagi. Tyle ile będzie potrzebował. Żeby mógł o wszystko zapytać, o wszystkim opowiedzieć, żeby mógł przy mnie odrobić zadanie domowe. Żeby czuł, że jest bezpieczny. Że ma bazę, rodzinę, która jest przy nim, niezależnie od tego, co spotka go w ciągu dnia.

Myślicie, że to oczywista oczywistość?

O … bardzo łatwo „stać się zaganianym człowiekiem”, gdy właśnie wróciło się zza granicy i samemu ma się mnóstwo wyzwań. To wtedy właśnie dziecko może poczuć się zostawione same sobie i zmianę szkoły ciężko przeżyć. Nie zapomnijcie o tym! Po prostu bądźcie przy dziecku w tym ważnym dla niego okresie, a wszystko pójdzie dobrze 🙂

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Close Menu