prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Cześć! Witam Cię serdecznie!

Kim jestem?

Jestem Monika, mama dwójki chłopców, żona, germanistka z zawodu. 11 lat spędziłam w Niemczech. Tam urodziły się moje dzieci. W 2018 roku wróciłam z rodziną do kraju.

O czym piszę i dla kogo?

Ostatnie lata pracowałam nad tym, żeby nasze życie w rodzinie było jak najlepsze, najszczęśliwsze i możliwie proste, jak tylko się da. Dalej nad tym pracuję.

Cieszę się z tego, co osiągnęłam, ale też wiem, że nie ogarnęłam jeszcze wszystkiego a moje dzieci rosną i razem z tym przychodzą nowe wyzwania.

Czytałam o wegetarianizmie (co nie znaczy, że nie jemy mięsa), o zdrowym odżywianiu, o jodze, medytacji, minimalizmie i o urządzaniu domu. Te tematy są mi bliskie, będę o tym pisać na blogu.

Chcę podzielić się z Tobą moimi spostrzeżeniami, wnioskami co do życia z dziećmi i organizacji życia rodziny.

Piszę dla tych, którzy dopiero zakładają swoje rodziny albo już je założyły i próbują ogarnąć rzeczywistość najlepiej jak się da.

Możecie podejrzeć u mnie moją wersję życia w rodzinie i nasze (bo męża również) podejście do niektórych spraw. Nasze drogi mogą się jednak od siebie w wielu miejscach różnić a tylko od czasu do czasu być takie same. Bo każda z Nas buduje swoją własną wersję życia, będzie mieć swoje zasady i wykona swoją pracę, tak by finalnie być po prostu zadowolonym człowiekiem. I tego z całego serca wszystkim życzę!

Chcę polecać ci przedmioty, które sprawdziły się u mnie w domu i z których jestem zadowolona. Czasami będę wtedy umieszczać na blogu linki afiliacyjne.

O czym nie piszę, albo piszę bardzo rzadko? Czyli kto będzie się u mnie nudził?

Nie będzie u mnie zmian wnętrzarskich co sezon, nie będzie relacji z długich wakacji, raczej nie polecę nikomu super ośrodka z basenem nad naszym morzem albo w Chorwacji. Nie porozmawiamy o kosmetykach do pielęgnacji, bo mam trzy, które mi służą a Tobie mogą nie służyć. I nie będzie o ulubieńcach miesiąca. I o paru innych rzeczach pewnie też nie 🙂

Close Menu