prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Nauka pisania – to pomogło mojemu dziecku

Nauka pisania – to pomogło mojemu dziecku

Nasze dziecko znalazło się z powodu przeprowadzki do innego kraju ( czytaj do Polski) przez chwilę w dość trudnej sytuacji. Mianowicie będąc w pierwszej klasie w Niemczech nie opanowało pisma pisanego (taki program). Dzieci w Polsce za to mają to już dobrze opanowane. W związku z tym nasze pierwsze miesiące wrzesień i październik to była nauka tego, co akurat jest na lekcji plus nauka pisania. Byliśmy tu jako rodzice trochę zostawieni samemu sobie. Normalnie nasze dziecko uczyło by się tego w klasie drugiej w Niemczech pod okiem nauczyciela. Tutaj w Polsce, gdy wszyscy już to mieli opanowane nie było co liczyć na to, że nauczy się tego „na lekcji”. Musieliśmy liczyć tylko na siebie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o naszych początkach w szkole zajrzyjcie do tego wpisu http://prostydomek.pl/edukacja-naszego-dziecka-po-powrocie-z-emigracji-podsumowanie-trzech-miesiecy/ 

Bardzo pomogły nam zeszyty do nauki pisania. W zasadzie zrobiły całą robotę. Jest tego na rynku chyba więcej niż mnóstwo i przeglądając oferty poważnie bałam się, że nakupuję czegoś, co się dziecku nie przyda i zwyczajnie nie pomoże w nauce pisania liter łączonych. Na szczęście trafiłam dobrze i naprawdę mogę polecić Wam kilka pozycji. Przy wypełnianiu tych książeczek, dzięki tym ćwiczeniom Dawid nauczył się pisać pismem łączonym – bez pomocy nauczyciela i bez moich „dobrych rad”, które mogłyby mu tylko zaszkodzić.

Kaligrafia część 1 i 2 to pozycje, gdzie Wasze dzieci będą trenować pisanie samych literek. Dopiero w części 2 pojawiają się wyrazy, ale nie ma ich dużo. Nie żałowałam zakupu tych książek, bo chociaż mój syn nie nauczył się dzięki nim pisać pismem łączonym, to jednak mógł potrenować literki. Wiecie, po roku nauki w Niemczech jego pisanie nawet samych liter nie było na super poziomie. Jak to się mówi? Że zdecydowanie nie pisał ładnie…. Książeczki w środku są atrakcyjne dla dziecka a wszystko jasno i wyraźnie przedstawione. Jeśli Wasze dziecko zna już literki, potrafi bezbłędnie skojarzyć k jak kot i tak dalej polecam Wam zakup od razu części drugiej, gdzie okazji do pisania jest więcej. Na pierwszym zdjęciu jest część pierwsza, na kolejnym druga.

Kolejne pozycje to był strzał w dziesiątkę, biorąc pod uwagę to, ile tych książeczek jest na rynku. Z tą książką moje dziecko załapało zasady pisowni liter łączonych.

Zabaczcie, jak wygląda w środku. Nie ma w niej żadnych obrazków, rozpraszaczy, jak to jest w innych książkach. Dla nas pozycja idealna.

I ostatnia już książeczka. Kupiłam trochę dlatego, że autor dedykuje ją dzieciom, które rozpoczynają naukę pisania jak i uczniom mającym trudności z płynnym i estetycznym pisaniem. A mój syn nie dość, że nie pisał jeszcze pismem łączonym wogóle to o płynności już nie wspomnę. Pomyślałam więc, że potrenuje tu płynność pisania i estetykę. W momencie gdy widzicie różne wielkości linii, jak myślicie, która linijka była najtrudniejsza? Ta na samym dole? A właśnie, że nie. Największy problem był z pisaniem w linijkach największych. Bardzo ciekawa pozycja, ma coś w sobie. Plus za to, że nie ma tu również zbędnych obrazków, zabierających miejsce na ćwiczenia.

Dodatkowo książki te kupicie w jednym miejscu oszczędzając na kosztach wysyłki.

Kaligrafia część 2 jest do kupienia tu https://goo.gl/2dTM9K

Sam piszę jest do kupienia tu https://goo.gl/Cx7iRa

Kaligrafia malejąco jest do kupienia tu https://goo.gl/Mtv1Nu

Dodaj komentarz

Close Menu