prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Pięć powodów, dlaczego wróciliśmy do kraju

Pięć powodów, dlaczego wróciliśmy do kraju

Jeśli czytaliście już post http://prostydomek.pl/cotrzebaogarnacwracajacdokraju/ to wiecie, że strasznie trudno było mi się nie tyle co zdecydować, co pozbyć wątpliwości dotyczących powrotu do Polski. Mimo wszystko jednak stało się. Jestem w Polsce. Co miało wpływ na decyzję?

Nie pisałam Wam jeszcze o powodach, dlaczego pomyśleliśmy o powrocie do kraju po 10 latach mieszkania w Niemczech. Dziś właśnie chcę to nadrobić.

Czyżby za granicą nie było tak różowo, jak się wszystkim wydaje? A może już tak się dorobiliśmy, że teraz to tylko leżeć i pachnieć w Polsce i żyć z procentów 🙂

 

Dlaczego wróciliśmy do kraju?

  • Starsze dziecko poszło do pierwszej klasy, czyli nie wrócimy już nigdy!  I wtedy pierwszy tak naprawdę raz dotarło do nas, że jeszcze chwila, a na powrót będzie za późno. Rozwiązanie, żeby zmieniać dziecku szkołę, gdy będzie chodził już do niej kilka lat nie wchodziło dla nas w grę. Zmiana szkoły po pierwszej klasie nie jest aż tak trudna. Szybciej można nadrobić zaległości programowe albo nawiązać przyjaźnie. Nie mogliśmy pogodzić się z wizją, że do Polski nie wrócimy  już nigdy. Przecież wyjechaliśmy kiedyś tylko na rok (no może dwa…)

 

  • Brak wystarczającego zadowolenia z wykonywanej pracy. Po latach mąż miał już serdecznie dość „tyrania dla kogoś” i do tego w budowlance. Swojej firmy w Niemczech założyć nie chciał. Nie pytajcie mnie, proszę dlaczego. Nie chciał, bo nie wszyscy ludzie wszystko muszą chcieć robić, prawda? Z kolei zmiana zawodu wiązałaby się znowu z zaczynaniem wszystkiego od początku. Jakoś tego nie widział. Dopuszczał za to możliwość założenia firmy w Polsce, też w budowlance, ale pracowania w swoim tempie. Co do mojej pracy, o ile na sam zawód nie narzekam, to niestety nastały trochę inne czasy w Niemczech i zmieniła się lekko klientela. W niektórych szkołach (na szczęście nie mojej) na przerwach dochodzi regularnie do bójek, wzywana jest policja i pogotowie. W Polsce mogłabym znowu pracować jako nauczycielka w szkole albo w jakiejś firmie. Lepiej prawda?

 

  • Życie na dwa kraje w końcu jest już bardzo męczące. Przez te lata za granicą bardzo często odwiedzaliśmy rodziców. Pakowaliśmy dzieci do auta i w drogę na weekend. Na końcu byliśmy już tym bardzo zmęczeni. Pakowanie, rozpakowywanie. Korki na trasie. Czuliśmy cali sobą, że powinniśmy ograniczyć nasze wyjazdy, ale to oznaczałoby, że rzadziej widzimy się z rodziną! A to jest już kolejny punkt, dlaczego warto wrócić do Polski.

 

  • Kontakt z rodziną. Wiedzieliśmy, że jeśli zostaniemy w Niemczech, dzieci będą chodzić do szkoły, mieć zadania domowe to odwiedziny ograniczymy do góra czterech w roku. Ale wewnętrznie się na to nie zgadzaliśmy! Cztery razy w roku zobaczyć swoich bliskich? Nigdy! Jesteśmy rodzinni. Lubimy odwiedzać rodziców. Wszyscy sobie wzajemnie pomagamy, jeśli tylko możemy.

 

  • Myśli, co by było, gdyby …  Niby tylko niepozorne myśli …  a spać nie dadzą. To sytuacja, gdy choć raz nieśmiało pomyślałaś o powrocie. Jeśli nie wrócisz, nigdy nie dowiesz się, czy byłaby to dobra decyzja. Gdybyśmy nie wrócili, pytalibyśmy się ciągle co by było, gdybyśmy jednak wrócili. Życie jest tylko jedno i jest za krótkie, by bać się je zmieniać. Miałam wiele wątpliwości i trudny rok. Ale wybrałam powrót. Stwierdziłam, że lepiej spróbować i wiedzieć, niż całe życie pytać się, co by było gdyby…

 

I pewnie znalazło by się jeszcze parę innych powodów, ale te które wymieniłam miały największe znaczenie, wpływ na naszą decyzję.

Typowa tabelka z plusami i minusami jakoś się nie sprawdziła. Każda decyzja – powrót i pozostanie w Niemczech- niosła ze sobą plusy i minusy. Musieliśmy określić, co jest dla nas najważniejsze, co nam najbardziej przeszkadza.

A jeśli czytają mnie osoby, które też wróciły do kraju, proszę napiszcie w komentarzu, z jakich powodów Wy wróciliście. Były podobne do moich?

 

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Witaj,
    moja rodzina wpisuje się idealnie w Twoją sytuację i rozterki. Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji. Syn rozpoczyna niebawem szkołę i przychodzi czas gdy trzeba podjąć decyzję o swoim miejscu: Niemcy czy Polska. I tak jak u Ciebie: tabelka z plusami i minusami się nie sprawdziła, ale najbardziej dźwięczy nam w głowie myśl, że życie jest jedno i nie wiemy czy wybaczymy sobie kiedyś decyzję, że nie spróbowaliśmy. To pytanie czy warto wyjść ze swojej strefy komfortu i zadbać o to aby powalczyć o to jak chce się żyć. Napisz mi proszę jak Wam się teraz żyje. Ile czasu już jesteście w Polsce i czy przyzwyczailiście się już do życia w Polsce. Jestem świadomy, że każdy kraj ma swoje problemy. Emigranta zrozumie tylko drugi emigrant bo na pewne rzeczy już patrzymy inaczej i nie rozumiemy dlaczego pewne rzeczy w Polsce działają tak źle skoro gdzieś indziej działa to dobrze, a rozwiązanie jest „dla ludzi” aby im ułatwić życie.

    1. Dokładnie tak jest. To samo przeżywaliśmy: jak żyć z myślą, że nawet nie spróbowaliśmy mieszkać w Polsce? Da się tak żyć? I co to wtedy jest za życie? Co innego, jeśli założy się od razu „Do Polski nie wracam. Tu jest teraz mój dom” a co innego, jeśli zawsze się chciało wrócić, przyjemnie odwlekało tę decyzję i nagle pojawienie się dzieci a w szczególności rozpoczęcie przez nich edukacji uświadamia nam tę brutalną prawdę „Teraz albo nigdy (ewentualnie na emeryturze). My właśnie należeliśmy do tej drugiej grupy osób, które zawsze chciały wrócić, tylko jakoś tego nie robiliśmy. Teraz po prawie 9 miesiącach od powrotu do kraju po 11 latach !!! myślę, że jeśli w sercu jest tęsknota to warto wrócić. Dla nas to były cudowne 9 miesięcy, w szczególności, że blisko rodziny, babci, dziadka. Od 9 miesięcy nie odliczamy już dni do spotkania z bliskimi. Dalej od czasu do czasu mam wątpliwości, czy dobrze zrobiliśmy. Myślę, że to normalne. Ale również dobrze sobie z nimi radzę. Mianowicie myślę sobie wtedy, że chcąc nie chcąc mam już „dwa domy”. Teraz jestem tutaj, korzystam z tego co mi daje życie tu i teraz. Nie wiem, co będzie za np. 8 lat. Nie wiem, czy życie nie pokieruje tak, że razem w czwórkę z nastoletnimi już wtedy dziećmi uznamy wspólnie, że chcemy mieszkać w Niemczech. Życzę Wam dokonania dobrego wyboru, jakikolwiek by nie był. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Close Menu