prostydomek.pl

Sami odpowiadamy za to, jak żyjemy. Ja staram się żyć prost. PROSTY DOMEK to miejsce, gdzie przeczytasz o moich doświadczeniach i przemyśleniach z obszaru organizacji życia rodziny. Będzie mi miło, jeśli przyjemnie spędzisz czas a może nawet weźmiesz sobie stąd coś dla siebie.

Budowa domu- 7 rzeczy, które zrobiłabym dziś inaczej

Budowa domu- 7 rzeczy, które zrobiłabym dziś inaczej

Dom stoi już jakiś czas. Z dobre cztery lata służył nam tylko do noclegu w weekendy, kiedy przyjeżdżaliśmy do Polski i na wakacje.

Ale od roku mieszkamy w nim dzień w dzień i śmiało mogę już powiedzieć co się sprawdziło a co bym zmieniła.

Budowa domu to szereg decyzji do podjęcia. Bywa, że czasu na przemyślenie tematu jest mało. Czasem po prostu człowiek sam nie wie, jakie rozwiązanie było by najlepsze. Są rzeczy, które zrobiłabym dzisiaj inaczej.

Nie przedłużając zapraszam Was na wpis o budowie domu, gdzie wymienię Wam 7 rzeczy, które zrobiłabym dzisiaj inaczej, gdybym budowała ten dom jeszcze raz i wiedziała to, co wiem teraz.

Dom parterowy

Pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą zmieniłabym była by to decyzja o budowie domu parterowego. Nie wiem, czy udało by się go postawić na tej samej działce, ale upierałabym się bardzo, żeby jeśli budować dom to dom parterowy. I nie tylko to, że trzeba się nachodzić po schodach jest tu argumentem. Z mojego punktu widzenia dom parterowy bardziej się opłaca finansowo. Wiem, że minusem jest to, że zabiera nam trochę działki i być może trudniej / drożej jest ogrzać większą powierzchnię. Ale mogłabym tu jako kompromis ograniczyć metraż, a w zamian za to pozostać na parterze.

Budując dom parterowy unikamy dwóch znacznych wydatków a są to oczywiście:

  1. schody, które można mieć jeszcze w miarę atrakcyjnej cenie 8.000 zł jak my (ale trzeba takiego fachowca poszukać), ale równie dobrze można tu wydać koło 14.000 zł, bo też mieliśmy taką wycenę (na te same schody). Wydatek pozostaje jednak wydatkiem.
  2. klimatyzacja na poddasze. U nas to koszt 12.000 zł . Taką dostaliśmy wycenę na ten moment przy naszym układzie poddasza. Kolejnego lata przy takich upałach na poddaszu przeżyć nie chcemy. Męczyliśmy się bardzo i szliśmy na górę tylko na noc, spać. O ile my mamy tam tylko sypialnię, to dzieci przecież swoje pokoje do nauki, zabawy. Latem jest tam mega gorąco, nie do wytrzymania. Niewiele pomagają rolety, które już zamontowaliśmy.

Ogrzewanie podłogowe na całym dole

Teraz mamy je wszędzie poza pokojem pracy i kuchnią. I powiem Wam, że gdy grzejemy jest odczuwalna różnica temperatur. Tam, gdzie są tylko kaloryfery jest znacznie chłodniej. Warto więc zastosować podłogówkę na całości i uniknąć różnicy temperatur.

Do łazienki wybrałabym całkiem inne jaśniejsze płytki

Wybranie odpowiednich płytek było dla nas bardzo trudne. Te w marketach budowlanych nam się w większości nie podobały. W końcu coś wybraliśmy. Ale gdy płytki pojawiły się w całej łazience, już wiedziałam, że wcale aż tak mi się nie podobają. Te które mamy są po prostu za ciemne. Szczególnie, że okno jest małe i daje mało światła. Jaśniejsze płytki do łazienki to zatem kolejna rzecz, którą zrobiłabym inaczej, gdyby budowa domu była znowu przede mną. Łazienka na górze jest jeszcze do zrobienia i tam z pewnością pojawi się biel jako kolor dominujący.

Większe przedsionki

Wychodząc całą rodziną jednocześnie jest mega ciasno. Brakuje miejsca na przechowywanie butów, nie mówiąc już o szafie na kurtki. A wystarczyło zaplanować tu odrobinę więcej miejsca. Jakąś wnękę na przykład. Niby jest to pomieszczenie, gdzie nie spędza się czasu, ale jednak pierwsze po przyjściu do domu.

Zlew jednokomorowy

Nigdy więcej nie zdecydowałabym się na zlew 1,5 komorowy. Z tej małej komory nie korzystam w ogóle a myć ją muszę. Uważam 1,5 komory za przereklamowane. Warzywa spokojnie myję w jednej komorze. Nie potrzeba mi też ociekacza. Jest tu ktoś, kto ceni sobie zlew 1,5 komorowy? Proszę, żeby mi powiedział, dlaczego chwali sobie to rozwiązanie.

Zlew jednokomorowy dobrej jakości

Solidne szafki kosztowały nas już tyle, że musiałam przyoszczędzić na zlewie. Lepiej jest mieć chyba wszystko z średniej półki niż jedne rzeczy z najwyższej a inne kiepskiej jakości. Jak myślicie? Trafiliśmy niefortunnie na bardzo drogiego wykonawcę kuchni. Szafki są solidne, ale brakowało mi już pieniędzy na ten zlew. Wybrałam „standardowy” jak mi się wydawało. Ot zlew po prostu. Nie był najtańszy, ale też i nie z tych droższych. W praktyce okazało się, że gorzej wybrać nie mogłam…. widać na nim wszystko, sprawia wrażenie ciągle brudnego 🙁 Sami się domyślacie, jaki to kontrast- ładne szafki, ładny blat, marny zlew. Mam żal do naszego wykonawcy u którego wszystko było zamawiane, że nie przestrzegł mnie przed tym wyborem. Gdybym wiedziała, co to za zlew zdecydowałabym się wydać te kilka złotych więcej. A wymiana zlewu teraz, co zrobiłabym bez zastanowienia gdybym mogła nie jest taka prosta. W naszym przypadku łączy się z wymianą blatu…. co generuje jak się domyślacie koszty…


Wyceny u przynajmniej dwóch a nawet trzech wykonawców

I wreszcie ostatnia rzecz, którą zrobiłabym inaczej budując dom raz jeszcze to wyceny koniecznie od kilku wykonawców. Mieszkając za granicą było to mega trudne. Często fachowcy musieli do nas przyjechać, żeby oszacować koszt usługi. Gdy uświadomiliśmy sobie, jak bardzo przepłaciliśmy za meble kuchenne (późno, ale lepiej późno niż wcale) powiedzieliśmy sobie, że koniec z tym. I bardzo się nam to później opłaciło. Tak znaleźliśmy wykonawcę schodów w dobrej cenie i dobrej jakości. Warto szukać, pytać i rozglądać się.

Nasze błędne decyzje, których nie ma może bardzo dużo są teraz jednak trudne do cofnięcia. To nie jest źle dobrana tapeta, którą można przy pierwszym remoncie zerwać.

Postawienie domu z poddaszem sprawiło, że musieliśmy dołożyć pieniądze na schody a teraz na klimatyzację. Źle dobrane płytki też będą mi towarzyszyć kolejne raczej lata. Wymiana kiepskiego zlewu łączy się z wymianą blatu, więc też nie stanie się to prędko.

Czasem niestety przepłaciliśmy. A można tego uniknąć robiąc na przykład wyceny u kilku wykonawców.

Niektórzy korzystają z usług projektantów wnętrz i wcale nie jest to zła droga, jeśli dzięki temu nasze wnętrza będą się nam podobały. Mi płytki do łazienki się podobały, ale w sklepie, gdzie widziałam tylko mały wycinek ich ułożenia. Pewnie gdybym zobaczyła wizualizację łazienki, bym z nich zrezygnowała.

Chcąc zakończyć pozytywnie 🙂, cieszę się mimo to, że znalazłam tylko 7 takich rzeczy, które przy budowie domu dzisiaj zrobiłabym inaczej. Przy tak dużym projekcie jak budowa domu, mogłoby być tego dużo więcej.

Rzeczy, z których jestem zadowolona i mogę Wam je polecić zdecydowanie przeważają. I o tym będzie osobny wpis.

Dodaj komentarz

Close Menu